Niektóre krajobrazy zapamiętujemy nie dlatego, że były spektakularne, lecz dlatego, że były ciche. Nie domagały się uwagi, nie próbowały nas zachwycić. Po prostu były obecne. W japońskiej estetyce właśnie w takich chwilach najłatwiej odnaleźć doświadczenie głębi.