Przejdź do głównej treści
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Sztuka naprawy i wdzięczność za przeszłość

Nie wszystko, co nosi ślady czasu, wymaga zastąpienia czymś nowym. Czasem rysa, wytarta powierzchnia czy miejsce dawnej naprawy przypominają, że przedmioty mogą przechowywać historię - a troska o nie staje się cichą formą wdzięczności za to, co już było.

Naprawiona czarka Kintsugi na macie tatami ze śladami czasu

Przedmioty, które pamiętają

Są rzeczy, których wartość trudno zmierzyć ich ceną. Stary stół może być mniej doskonały niż nowy, ale pamięta dziesiątki rozmów. Drewniana szkatułka nosi ślady dłoni, które otwierały ją przez lata. Ceramiczna czarka może mieć drobną rysę dokładnie w miejscu, w którym niezliczoną liczbę razy dotykała stołu.

Takie ślady łatwo nazwać zużyciem. Można jednak spojrzeć na nie inaczej - jak na zapis obecności.

Naturalne materiały szczególnie dobrze przechowują czas. Drewno ciemnieje, powierzchnia kamienia wygładza się, metal nabiera patyny. Przedmiot przestaje być identyczny z tym, który kiedyś przynieśliśmy do domu. Powoli staje się częścią naszego życia.

Może właśnie z tego powodu rzeczy używane przez wiele lat potrafią budzić uczucia, których nie wywołuje nawet najdoskonalszy nowy przedmiot. Ich wartość nie pochodzi już wyłącznie z formy. Pochodzi także ze wspomnień, które zdążyły wokół niej narosnąć.

Naprawa zamiast wymazywania

Japońska sztuka Kintsugi pokazuje tę relację w wyjątkowo czytelny sposób. Uszkodzone naczynie zostaje połączone za pomocą laki, a miejsce naprawy może zostać podkreślone złotym proszkiem. Pęknięcie nie znika, lecz pozostaje widoczną częścią dalszej historii przedmiotu. Złocone naprawy ceramiki stały się w Japonii szczególnie popularne od XVI wieku, choć sama praktyka naprawiania naczyń laką jest znacznie starsza.

Najciekawsza lekcja Kintsugi nie polega jednak na przekonaniu, że wszystko, co pęknięte, staje się piękniejsze.

Znacznie ważniejsza jest sama decyzja o naprawie.

Naprawić znaczy uznać, że wcześniejsza historia rzeczy nadal ma wartość. Że drobne uszkodzenie nie musi przekreślać czasu, materiału i pracy, które już zostały w nią wpisane. Naprawa staje się więc czymś więcej niż technicznym przywracaniem funkcji. Jest formą troski. Nie próbujemy cofnąć czasu, ale pozwalamy rzeczy istnieć dalej.

Wdzięczność nie oznacza idealizowania przeszłości

Detal naprawionego drewnianego przedmiotu z naturalną patyną

Troska o przedmiot może być formą szacunku dla jego historii.

Wdzięczność za przeszłość łatwo pomylić z nostalgią. Tymczasem nie musi ona oznaczać pragnienia powrotu do tego, co było wcześniej. Przeszłość nie zawsze była lepsza, a pęknięcie samo w sobie nie staje się wartością tylko dlatego, że wydarzyło się dawno temu.

Możemy jednak uznać, że to, co wydarzyło się wcześniej, współtworzy teraźniejszość.

Właśnie tutaj sztuka naprawy spotyka się z ideą Mottainai. Współczesne japońskie materiały poświęcone tej koncepcji podkreślają nie tylko ograniczanie marnowania, lecz także szacunek wobec rzeczy, ich używanie przez możliwie długi czas, naprawę i troskę o ich wartość.

To bardzo subtelna zmiana perspektywy. Zamiast pytać, czy przedmiot wciąż wygląda jak nowy, możemy zapytać, czy nadal dobrze nam służy. Zamiast traktować patynę jako wadę, możemy zobaczyć w niej dowód wspólnego czasu.

Wdzięczność nie polega wtedy na zatrzymywaniu wszystkiego. Polega na tym, by nie wyrzucać bez zastanowienia tego, co nadal ma znaczenie.

Ciąg dalszy zapisany w materiale

Drewniana ramka na zdjęcie w spokojnym wnętrzu w naturalnym świetle

Niektóre przedmioty pomagają nadać wspomnieniom miejsce.

Rzemiosło naturalnie uczy takiego sposobu patrzenia. Kiedy pracuje się z drewnem, szybko staje się jasne, że materiał nie jest idealnie jednorodny. Ma własne słoje, różnice koloru, sęki i historię wzrostu. Każdy fragment zaczynał swoją opowieść długo przed chwilą, w której trafił do pracowni.

Później przychodzi kolejny etap tej historii. Przedmiot trafia do domu. Jest dotykany, przesuwany, otwierany, stawiany w świetle. Pojawiają się pierwsze ślady użytkowania. Z czasem drewno zmienia odcień, a powierzchnia nabiera głębi.

Można próbować chronić rzecz przed każdą oznaką przemijania. Można również pozwolić jej dojrzewać.

Być może właśnie to jest najpiękniejsze w przedmiotach, które pozostają z nami długo. Nie są jedynie świadkami przeszłości. Stają się pomostem pomiędzy tym, co było, a tym, co jeszcze się wydarzy.

Sztuka naprawy przypomina, że nie każda zmiana wymaga wymiany. Czasem troska polega na tym, aby zachować to, co warto zabrać ze sobą dalej.

Od idei do przedmiotu
Niektóre chwile pozostają z nami dzięki przedmiotom, które nadają im miejsce w codzienności. Naturalne drewno z czasem dojrzewa razem ze wspomnieniami, które otacza.

Zobacz ręcznie wykonane drewniane ramki dla wspomnień, które warto zachować →

Zobacz również: Drewno dojrzewające wraz z upływem czasu

Jarosław Ćwikliński w pracowni KumikoArt

Jarosław Ćwikliński - twórca Kumiko-art

Pracuję z naturalnym drewnem, łącząc tradycyjne stolarstwo z japońską wrażliwością. Inspiracje czerpię m.in. z podróży do Japonii, gdzie szczególnie bliskie stały mi się prostota, szacunek do materiału i piękno rzeczy dojrzewających z czasem. W pracowni Kumiko-art przekładam te idee na przedmioty tworzone ręcznie i bez pośpiechu.